Nie wiem na czym polega ten fenomen, ale na początku lat dziewięćdziesiątych, gdy polska demokracja raczkowała, w kraju było szaro, buro, brudno i ogólnie nieciekawie, polska telewizja potrafiła co roku wypuścić serial, który z marszu stawał się hitem i jest pamiętany do dzisiaj. Dla mnie każde ferie zimowe były czasem, gdy po sankach, bałwanach, śnieżkach i nacieraniach (tak, były kiedyś takie czasy gdy zimą była zima, a latem lato) codziennie czekałem na kolejne odcinki serialu, który razem ze mną oglądały miliony innych małych Ambasadorów w całej Polsce. Co najważniejsze były to produkcje polskie.

Pamiętacie je wszystkie?

Tajemnica Sagali 

Wiele wieków temu Ziemia była rajem, ludzie mogli mieć wszystko korzystając w imię dobra z mocy magicznego kamienia Sagala. I to właśnie o ten kamień się w całym serialu rozchodzi. Strażnik Jarpen, podróże w czasie, gangster w skórze, magia, pościgi, walka dobra ze złem. No ja nic więcej nie potrzebowałem i jarałem się jak głupi. Absolutny hit jeżeli chodzi o polskie seriale młodzieżowe. Moim zdaniem niepobity do dzisiaj.

Wow

Latająca niebieska kulka, młody Damięcki i cała plejada polskich gwiazd małego i dużego ekranu. Po latach muszę jednak przyznać, że ta pierdołkowata kulka mnie jednak wkurwia.

Trzy szalone zera

Ola, Olaf i Oskar na tropie zagadek kryminalnych. Podobnie jak w przypadku Tajemnicy Sagali, w jednej z głównych ról wystąpił Grzegorz Ruda. Dzisiaj grywa sporadyczne epizody, kiedyś był na ustach wszystkich dzieciaków. To chyba dobry temat na kolejny wpis.

Maszyna zmian

12 odcinków i 12 przemian, które śledziła cała Polska. W sanatorium, pod fortepianem, kryją się podziemia, w których znajduje się tajemnicze urządzenie, zmieniające na krótko dosłownie wszystko w coś całkowicie innego. No magia prawdziwa. Brzmi tandetnie? Po zastanowieniu pewnie tak, ale i tak musicie to obejrzeć!

Plecak pełen przygód

Kooperacja polsko-niemiecko-fińska. Akcja serialu dzieje się w Finlandii, a nic nie rozbudzało bardziej wyobraźni polskiego dzieciaka w latach dziewięćdziesiątych jak krótkie slajdy z życia na bogatym Zachodzie. Oj zjadała zazdrość, zjadała.

Gwiezdny pirat

Siedmioodcinkowy serial, który do dzisiaj ma wierną rzeszą fanów. Historia odwiecznej pogoni Hoogera za Emilio przyciągała przed ekrany całe rodziny, a mi zawsze w pamięci pozostał śmiech Jakimowicza z czołówki. Pamiętacie jeszcze tego wyliniałego wilka? Przy każdym odcinku siedziałem ze szczęką w dywanie, a gdy się skończyło, to było mi smutno, bardzo smutno. Nie, nie płakałem. Wcale.

Dwa Światy

Któż nie pamięta Ashi strzelającej piorunami z palca (z ciekawostek, jej strój wzorowany był na zbroi husarskiej). Koprodukcja polsko-australijska to prawdziwy hit, który dosłownie zawojował cały świat. Emitowany był m.in. na Disney Channel w USA, we Francji, Niemczech, Malezji i wielu innych krajach. Jak widać, kiedyś można było stworzyć polski serial, który stałby się produktem rozpoznawalnym nie tylko wśród polskich gospodyń domowych, ale również szerokiej światowej widowni. Da się? Da się.

Tajna misja

Kolejna koprodukcja polsko-australijska i kolejny sukces. Jak widać mieliśmy masę szczęścia do naszych kolegów z Antypodów. Serial kręcony w Australii i w wielu europejskich krajach. Dzisiaj, pomimo mniejszych ograniczeń wizowych i finansowych, o podobnych projektach jest niestety cicho. A szkoda, bo nic nie łączy lepiej niż wspólne działania kulturalne, które nie toczą się wyłącznie za zamkniętymi drzwiami sal wykładowych.

 

Macie jakieś swoje pomysły? Piszcie w komentarzach.