Jednymi z częściej zadawanych pytań są: Gdzie kupić hrywny? W Polsce, zaraz po wjechaniu na Ukrainę, czy już we Lwowie? Czy brać ze sobą dolary, euro, czy pozostać przy złotówkach. Czy na Ukrainie można płacić kartą? Jak z wyciąganiem pieniędzy z bankomatu? Odpowiedzi na wszystkie pytania znajdziecie poniżej!

Nie wymieniamy pieniędzy w Polsce!

Pierwsza podstawowa zasada: Nie wymieniamy pieniędzy w Polsce! Po pierwsze, hrywien w kantorach jest u nas niewiele, więc niepotrzebnie możemy stracić wiele czasu. Po drugie, kurs jest tak wysoki, że szkoda na wymianie kilkuset złotych stracić równowartość dwóch pysznych obiadów, które można spożyć już niedługo w towarzystwie spienionego Lwowskiego. Gdzie to zrobić? Już spieszę z odpowiedzią w tekście Weekend we Lwowie. Dobra, wiemy już najważniejsze. Hrywny kupujemy na Ukrainie. A teraz za co? Dolary, euro, czy stare, dobre złotówki?

Ukraina to nie trzeci świat. Bierzmy złotówki.

To nie Dżibuti, tylko nasz wschodni sąsiad. I chociaż nie jest w Unii, a na jego granicach nieustannie wrze konflikt, to Lwów jest bezpieczny, a wymiana walut pozostaje niezachwiana. Dlatego nie ma sensu bawić się w podwójne przewalutowania. Biegać, szukać, wymieniać złotówki na dolary, potem dolary na hrywny. Po co!? Wypłaćmy kilkaset złotych i spokojnie możemy jechać po lwowską przygodę.

Hrywny kupujemy we Lwowie

Zaraz po przekroczeniu granicy będziemy mijali pierwsze kantory, w których kurs będzie już zdecydowanie lepszy niż w Polsce. To może kusić, ale nie ma sensu się w nich zatrzymywać. Jeżeli nie mamy pilnej potrzeby kupienia wody i warenyków, to na spokojnie wytrzymajmy do Lwowa. Istnieje jakaś niepisana zasada, że im dalej na Wschód, tym kursy są dla nas lepsze. Trzymajmy się jej.

W samym Lwowie sytuacja przedstawia się tak, że kursy między poszczególnymi kantorami różnią się naprawdę nieznacznie. Więc gdzie kupić hrywny? Po sprawdzeniu kilkunastu punktów, najlepszy wydaje się dla mnie ten położony przy Targu Dobrobut za Operą (zaraz za przystankiem). Kurs na 10 sierpnia wynosił tam: 6,45 hrywny za złotówkę. Oczywiście kurs cały czas się zmienia i również delikatnie odbiega od tego, który widzimy np. na stronie NBP.

Odradzam jedynie wymianę hrywien w kantorach przydworcowych! Tam kursy są po prostu z kosmosu i zdecydowanie odbiegają od ogólnolwowskiego poziomu!

Różnice w kantorach położonych w centrum, przy wymianie stu złotych, mogą maksymalnie wynieść 10 hrywien. Tak więc nie jest to jeszcze wielka strata, jeżeli chcemy szybko gdzieś usiąść.

Czy we Lwowie opłaca się płacić kartą?

Kiedyś miałem duże obawy przed płatnościami kartą. Raz, że podświadomie bałem się, że mnie w jakiś sprytny, ukraiński sposób okantują, a dwa, ze bank doliczy mi takie dodatkowe koszty, że mój barszcz zamknie się w cenie combra u Gesslerowej. Myliłem się. Bez obaw płaćcie plastikiem! Sprawdzona informacja przy transakcjach VISĄ (Santander Bank) i Mastercardem (Mbank). Wyciągi z karty z rachunków opłaconych kredytówką nie odbiegały od kwoty, która zastawiłbym w restauracji w hrywnach wymienionych na miejscu. Tak więc karta jest opcją w przypadku restauracji, czy większych zakupów. Niestety nadal nie wszędzie można jej użyć, więc warto mieć w portfelu rezerwowe kilkaset hrywien.

Czy we Lwowie opłaca się wypłacać pieniądze w bankomacie?

Nie! Jeżeli jedziemy na kilka dni i nie będziemy przemierzali ukraińskich bezdroży, to naprawdę weźmy te kilkaset złotych, albo płaćmy kartą. Wypłatom w bankomacie nie ufam. Nie dość, ze zawsze coś dodatkowo ściągną z konta, to dodatkowo ukraińskie bankomaty mają dziwną tendencję do zżerania kart. Już kilka razy byłem świadkiem, gdy dopiero po kilkunastu/kilkudziesięciu minutach walki z ustrojstwem udało się uratować plastik. Uwierzcie mi na słowo, dzwonienie po ukraińskich urzędach jest ostatnią rzeczą, którą chciałbym robić na wyjeździe. Rozmowa z polskim Urzędem Skarbowym to przy tym bułka z sałem. Tak więc nie ryzykujmy dodatkowych opłat, a przede wszystkim niepotrzebnego stresu.

Podsumowując. Gdzie kupić hrywny na wyjazd do Lwowa? We Lwowie i płacąc za nie złotówkami. To najprostsza a zarazem najlepsza opcja. Nie bójmy się również korzystać z karty i cieszmy się wyjazdem.

Przed wyjazdem pamiętajcie jeszcze o ogarnięciu noclegu. Miejsc nie brakuje, a od wyboru może zaboleć głowa. Jeżeli chcecie natomiast dostać 100 złotych na nocleg z Airbnb KLIKNIJCIE TUTAJ.