Pierwsze podstawowe pytanie, które słyszę najczęściej to jakie są ceny we Lwowie? Jest drogo? Odpowiadam, tanio, choć bywało taniej.

Zaktualizowany tekst znajdziecie tutaj: Ceny we Lwowie

Jedzenie, picie

Solidny i bardzo dobry obiad przy Rynku to wydatek 20-30 złotych. Najdrożej jest w miejscach turystycznych, takich jak knajpy holdingu FEST, które opanowały scenę restauracyjną Lwowa, kuszą wystrojem i emocjami, których w środku nie brakuje. Czasami brakuje jedynie dobrego jedzenia, choć wybrać się do nich zdecydowanie warto.

Kawa i herbata to we Lwowie koszt, oczywiście w zależności od miejsca, od 2 do maksymalnie 7-8 złotych. Najlepiej wybrać mniejsze kawiarnie, kusi Wiedeńska i Ormianka, gdzie pyszną ormiańską kawę wypijemy już za 3 złote.

Odrobinę więcej, bo 4-7 złotych zapłacimy za świeżo wyciskany przy Rynku za sok czy lemoniadę. Polecam relaks w moim ulubionym Atlasie.

Słodkości, których wybór w każdej z kawiarni jest ogromny to koszt od około 4 do 7-8 złotych za najbardziej wymyślne ciasteczka, których nazwy nawet nie pamiętam.

W formie małej przekąski warto również spróbować sprzedawanych jako lokalne fast-foody pierożków, które dostaniecie za mniej niż dwa złote od sztuki. Lepsze to niż hamburgery czy hot-dogi, których również w centrum nie brakuje.

Na dłuższy spacer polecam lwowską kawę na wynos sprzedawaną w wielu miejscach z brązowych wózeczków. Za duże latte zapłacimy 3 złote, a spacer, przez to staje się dużo przyjemniejszy.

Picie z prądem

Z kwestii najbardziej przyziemnych, piwo w dobrym barze kosztuje 4-5 złotych, w gorszym (choć nadal na Starym Mieście i nie jest to jakaś mordownia) nawet 2-3 złote.

Za dobre piwo (Lwowskie, Biały Lew, Czarna noc) zapłacicie w sklepie już 1,5 złotego.

Za wódkę około 13, koniak nieco więcej, natomiast wino nieco mniej.

Jeżeli ktoś preferuje bardziej interesujące trunki warto wybrać się do Teatru piwa, gdzie szklanka dobrego kraftowego piwa kosztuje około 4 złote. Fani piw rzemieślniczych powinni być w siódmym niebie.

Noclegi we Lwowie

Ceny noclegów zależą oczywiście od indywidualnych wymagań. Można wynająć odnowiony apartament za sto kilkadziesiąt złotych za noc (dosłownie przy samym Rynku) lub za kilkanaście, czasami nawet kilka złotych spać w hostelu, który standardem nie odbiega od tych znanych nam na Zachodzie, ponieważ jeżeli chodzi o komfort samego noclegu to na pewno nie zaskoczymy się niczym… negatywnie. Jak ktoś liczył na ubijanie karaluchów w ubikacji na czas, zawiedzie się. Ze swojej strony polecam sprawdzone: Mister Hostel, Old City Hostel, The Kosmonaut Hostel i Coffee Home Hostel. Dobre lokalizacje oraz miła i kumata obsługa. Decyzja o wyborze jednego z nich jest zależna wyłącznie od liczby wolnych miejsc.

Kultura

Ceny biletów we Lwowie są naprawdę śmiesznie niskie. Zarówno jeżeli chodzi o muzea, jak i teatry czy inne obowiązkowe punkty turystyczne.

Bilet do Opery kosztuje od 8 do 40 złotych. Obecny repertuar wystawiany przez naprawdę mocny skład możecie znaleźć po tym linkiem: http://opera.lviv.ua/pl/

Bilety do większości muzeów kosztują od 2 do 5 złotych, tak więc nie musimy specjalnie oszczędzać i jeżeli mamy tylko czas najlepiej wybierać te miejsca, które nas najzwyczajniej najbardziej interesują.

Jeżeli chcemy popatrzeć na Lwów z góry i wspiąć się na wieżę ratuszową, zapłacimy za to niecałe 2 złote.

Wizyta w często odwiedzanym muzeum sztuki ludowej i skansenie zarazem Szewczenkiwskm haju kosztuje nieco ponad 2 złote.

Odwiedzenie Cmentarza Łyczkowskiego, bez którego nie wyobrażam sobie żadnej wizyty we Lwowie, wyniesie nas około 3,5 złotych.

Przejazdy

Podróżowanie po mieście również do najdroższych nie należy.

Przejazd tramwajem, do którego wsiąść najzwyczajniej trzeba, choćby dla skasowania biletu, kosztuje, ehm, 35 groszy. Tak, dobrze widzicie. Trzęsie, buja, śmierdzi gumą, coś czasem zapłonie, a spod samoczynnie otwierających się drzwi i niedomkniętych okien uderza w twarz specyficzna odmiana klimatyzacji – najlepsza, bo przecież najbardziej naturalna. To trzeba przeżyć!

IMG_20150807_121849

Bardziej wykosztujemy się przejazdem marszrutką, który pociągnie za sobą koszty oscylujące w granicach 80 groszy. Jest to cena przybliżona, ponieważ każdy z przewoźników ma swój własny cennik, więc trudno jest podać jedną, konkretną kwotę. Spodziewajcie się jednak, że z pewnością szybko poznacie cenę przejazdu, jak chwilę po wejściu, będziecie przekazywali do przodu pieniądze współpasażerów. To standardowa procedura i swoją drogą piękny przykład obywatelskiej uczciwości.

4408931936_db0257a014_o

Taksówki to dla mnie zdecydowana ostateczność i nie chodzi tutaj nawet o jakieś oszczędności. Nie lubię po prostu jak ktoś mnie robi w chuja, a w przypadku lwowskich taksówkarzy to niestety nagminne. Przede wszystkim z cenami bywa różnie. Zawsze warto zapytać przed jazdą „A za ile dojadę tu i tu?”. Jeżeli Pan kierowca odpowie, że ma licznik i sam nie wie, to pamiętajmy, by dogadać się chociaż co do kwoty maksymalnej. „Mam tylko 100 hrywien, więcej nie dam”. Z taksówkarzami bywa różnie i nawet po wielu jazdach i różnych cFaniakach, z którymi miałem przyjemność, ostatnio znowu uwalili mnie na kilkadziesiąt hrywien.

Jedziecie do Lwowa i chcecie się w nim po prostu zapaść? Skorzystajcie ze zniżki w postaci 100 złotych na nocleg z Airbnb.

ODBIERZ 100 ZŁ na pierwszy lwowski nocleg .

Pomysły na zaplanowanie weekendu we Lwowie podsuwam Wam z kolei w tekście Weekend we Lwowie.