Gdzie zjeść we Lwowie? Jakie restauracje we Lwowie są najlepsze? Jakie miejsce wybrać na obiad? To chyba najczęściej zadawane pytania, na które postaram się odpowiedź. Mam nadzieję, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. W brzuchu już burczy, więc zapraszam na top najlepszych restauracji we Lwowie! Równocześnie polecam również tekst o miejscach, które warto odwiedzić śniadaniową porą – Śniadania we Lwowie.

Arsenal Ribs And Spirits

Zaczynamy z mocnego uderzenia, czyli miejsca, które już na stałe zapisało się na knajpianej mapie Lwowa. W pamięci na długo pozostaje ciekawy wystrój wnętrza, a przede wszystkim smak cudownych żeberek. W porównaniu z Polską, można ich tutaj spróbować za naprawdę niewielkie pieniądze. Doszły mnie głosy, że z jakością bywa różnie: trafiają się lepsze i gorsze dni, ale ja się jeszcze nigdy nie zawiodłem. To w jaki sposób powstają te frykasy, można dowiedzieć się już przy wejściu, gdzie na ruszcie dochodzą nasze przyszłe obiady. Warto zaznaczyć, że jeżeli wybieracie się do Ribsów w porze obiadowej, musicie uzbroić się w cierpliwość. Czekać możecie nawet około godziny.

Złota róża

Restauracja, gdzie w menu nie ma podanych cen, a końcowy rachunek musisz finalnie powalczyć. Jeżeli nie umiesz się targować, to musisz liczyć się z problemami z brakiem płynności finansowej. Śpiewaj, tańcz, recytuj, kombinuj, wykłócaj się i może wyjdziesz na swoje. Co więcej, na koniec cena i tak może być ciut wyższa niż w przypadku innych restauracji. Warto jednak posmakować smaku handelku, podobnie jak pysznej pejsachówki. Będzie pysznie i koszernie!

Gazowa Lampa

Lokal swoim klimatem nawiązuje do XIX wieku i postaci Ignacego Łukasiewicza, wynalazcy lampy naftowej, którego pomnik możemy zobaczyć już przy wejściu. Kilka pięter nieustannej zabawy, na którą nie zgodziłaby się żadna polska kontrola bezpieczeństwa, a w menu takie wódki jak „Gazówka”, „Naftówka” czy „Benzynówka”, co więcej podawane w probówkach i menzurkach. No powiedzcie sami: kto by się nie skusił? Pod dobre trunki warto zamówić również coś na ząb, chociaż z góry trzeba przyznać, że Gazowa nie jest restauracją w najczystszej postaci. Polecam tutaj przepyszne kiełbaski czy kuleczki wołowe, które idealnie spełnią funkcję pełnowartościowego podkładu. Pan Łukasiewicz zaprasza.

Z ostatniego piętra Gazowej rozciąga się z kolei cudowny widok na Lwów. Dlatego warto tu wpaść nawet na kawę i dłużej nacieszyć się tym widokiem.

Atlas

Lista lwowskich restauracji bez Atlasa mogłaby już na starcie wylądować w koszu. W cudownych, klasycznych wnętrzach Atlasa możemy poczuć się jak w Międzywojniu i łyknąć pełną piersią zapach luksusu. Restauracja Atlas to jednak przede wszystkim szeroki wybór dań, zarówno śniadaniowych, jak obiadowych. Wpadam tutaj zawsze kiedy mogę i nigdy nie żałowałem. Biogos, salo i niesamowite naleweczki to absolutny must eat and drink. Sprawdzone info: tutejsza kawa najlepiej smakuje w promieniach porannego słońca z widokiem na Ratusz. Nad wszystkim czuwa Pan Edzio, a w jego objęciach, jak wiemy, możemy czuć się bezpiecznie.

Kumpel

Stosunkowo tanie, smaczne i podawane w duuużych ilościach jedzenie, szczególnie polecam lokalne kiełbaski, ryby i zupę czosnkową. Pychota! Do tego mamy tu również dość spory i zróżnicowany jak na Lwów wybór piw. Właściciele wyrabiają je tylko na potrzeby własnego lokalu, więc nie spróbować ich byłoby grzechem. Gdyby jeszcze tylko obsługa była bardziej ogarnięta. Ale cóż, nie można mieć wszystkiego. Przy wejściu znajduje się również intrygujące popiersie Pani. Wystarczy delikatnie pomasować pewną część ciała, a kufel piwem, znajdujący się na dole, wypełni się piwem. Spróbujcie szczęścia!

Restauracja Baczewskich

Restauracja nawiązująca klimatem do wspaniałego okresu Międzywojnia, gdy w pewnym towarzystwie powiedzieć „idę na wódkę” oznaczało idę na Baczewskiego. W otoczeniu zieleni i rozbrzmiewającej na żywo muzyki będziemy mogli popróbować szerokiego wyboru dań. Dla wielu jest to najlepsza restauracja we Lwowie (szczególnie jeżeli chodzi śniadania). Dla mnie miejsce jest nieco przereklamowane. Niektóre potrawy potrafią niestety odstawać od poziomu, który powinno utrzymywać tego typu miejsce. Niestety dochodzi do tego również obsługa, która niby rozumie po polsku (ja we Lwowie rozmawiam po ukraińsku), jednak później na stole, albo w rachunku, lądują rzeczy, których nigdy nie zamawialiśmy. Mógł to być oczywiście przypadek, ale mi przytrafił się kilkukrotnie. Dlatego ostrzegam.

Chleb i wino

Zajrzyjmy na Ormiańską 15. To tutaj znajduje się prawdziwa perełka. Aż wstyd, że poznałem to miejsce tak późno, ale sami przyznajcie, czyż miejsc, których nadal nie znamy, nie jest ciągle zbyt wiele? Jak można wnioskować z samej nazwy, chleb podawany jest tutaj na wszelkie możliwe sposoby. Idealny sposób na spędzenie poranka, południa, leniwego popołudnia i delikatnie zakrapianego wieczora. Siedząc w tym miejscu już wiem na pewno. Chleb i wino to wszystko czego mi potrzeba. A już na pewno w tej chwili! Pozycja, którą zdecydowanie należy dopisać do swojej listy!

Tante Sophie

Odrobina Francji w centrum miasta, położona zaraz obok Rynku, przy Drukarskiej 6A. Restauracja serwuje szerokie menu obiadowe, jak również śniadaniowe, gdzie moje serce z miejsca podbiły nieziemsko wyglądające jaja po benedyktyńsku, których smaku nie mam nic do zarzucenia. Jak na francuską knajpkę królują tu owoce morza, których wybór jest naprawdę duży. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Miejsce słynie również z wyrobu własnych croissantów. Zdecydowanie polecam nie tylko podczas obiadu czy śniadania, bo rzeczywiście są przepyszne. Wszystkie te cuda dostajemy natomiast w niesamowitych wnętrzach, których zdjęcia macie poniżej. Niebieskie drzwi Tante Sophie to jeden z czołowych instaspotów wszystkich par młodych i lokalnych blogerek. Restauracje we Lwowie po prostu zachwycają!

Pstrąg

Przyjemna knajpka z ciekawym wnętrzem i dużym ogródkiem, znajdująca zaraz przy wylocie ulicy Starojewrejskiej pod miejskim murami. Idealna do spędzenia leniwego, ciepłego popołudnia. Do ugaszenia pragnienia służy szeroki wybór win, piw, a także bardzo dobry kwasem. Nie ma tutaj może większego wyboru dań, ale warto spróbować kromek chleba serwowanych z najróżniejszymi maziami. Wygląda to smacznie, a uwierzcie, że smakuje jeszcze lepiej.

36 Po

Jedna z najnowszych lwowskich restauracji, która do notowania weszła z przytupem. Miejsce znajduje się przy samym Rynku, a na potrzeby klientów przystosowano całą kamienicę. Podobnie jak Teatr Prawda, na początku całkowicie ją wybebeszono, a później na każdym z pięter stworzona 4 sale restauracyjne, których nie można nie odwiedzić. Oczywiście już na wejściu uwagę przykuwa olbrzymie akwarium (i jak tu nie mówić, że restauracje we Lwowie mają rozmach!), gdzie spotkać możemy małego rekinka, oraz prawdziwy gąszcz otaczającej nas zieleni. Na parterze możemy zasmakować w lokalnie warzonym piwie, by na kolejnych piętrach zetknąć się z salą fortepianową, ogrodem, czy miejscem uciech dla dzieci. Całość urządzona jest bardzo stylowo, a wisienką na torcie jest taras, gdzie przy dobrej kawie możemy spojrzeć na Lwów z nieco innej perspektywy. Jak na standardy lwowskie, 36 Po nie należy do najtańszych. Za obiad dla dwóch osób (porcje instagramowe, tak bym to ujął) zapłaciłem około 120 złotych. Trzeba jednak przyznać, że niczego nie można zarzucić walorom smakowym. Kuchnia należy do najlepszych w mieście i polecam to miejsce na różnego rodzaju uroczyste kolacje.

Jeżeli chcecie zapomnieć o cenie obiadu dla dwóch osób w każdej z restauracji, skorzystajcie ze zniżki w postaci 100 złotych na nocleg z Airbnb.

ODBIERZ 100 ZŁ na pierwszy lwowski nocleg .

Pomysły na zaplanowanie weekendu we Lwowie podsuwam Wam z kolei w tekście Weekend we Lwowie.