Lwów od zawsze był miastem otwartym, gdzie krzyżowały się szlaki handlowe, ulice wypełniał gwar języków z najodleglejszych zakątków świata, a w knajpach pito i kłócono się na setki tematów w stu gwarach i dialektach. Dogadywano się. Podobnie jest dzisiaj. Do Lwowa zaczynają ściągać turyści z całej Europy, co musi przekładać się na szybki rozwój bazy turystycznej. Nie będzie wielką przesadą gdy powiem, że tę Lwów posiada chyba najlepszą na całej Ukrainie. Zjeździłem ten kraj na wskroś i nigdzie nie miałem do wyboru takiego wachlarza możliwości noclegowych jak w mieście nad Pełtwią.

Dlatego, aby nie zagubić się w zalewie informacji o tanich, najlepszych i najbliżej położonych hostelach, hotelach i i różnego rodzaju pokojach gościnnych, aby uprościć szukanie potrzebnych informacji, powstał ten krótki tekst. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, coś na miarę swoich potrzeb i zasobności portfela 🙂

1. Hostele

Miejsca w których we Lwowie nocowałem najczęściej. Największym plusem hosteli jest ich odległość od centrum połączona z niezwykle niskimi cenami. Miejsce w pokoju, jeżeli nie przeszkadza Wam towarzystwo siedmiu-ośmiu osób, można dostać już nawet za kilkanaście złotych. Wybierając przy tym odpowiedni hostel, do Rynku możemy mieć maksymalnie 10 minut-idealne połączenie komfortu portfela z komfortem podróżowania. Jeżeli natomiast chodzi o komfort samego noclegu to nie zaskoczymy się niczym… negatywnie. Jest zachodnio. Pozytywnie zachodnio. Jeżeli ktoś liczył na ubijanie karaluchów w ubikacji na czas, zawiedzie się. Ze swojej strony polecam sprawdzone: Mister Hostel, Old City Hostel, The Kosmonaut Hostel i Coffee Home Hostel. Dobre lokalizacje oraz miła i kumata obsługa. Decyzja o wyborze jednego z nich jest zależna wyłącznie od liczby wolnych miejsc.

2. Apartamenty

Ceny na Ukrainie poszły obecnie tak bardzo w dół, że wynajęcie apartamentu położonego w centrum miasta jest na wyciągnięcie ręki każdego przeciętnego turysty. Jeżeli nie lubicie zamieszania, a po męczącym dniu wolicie zwalić się na łóżko i spokojnie zasnąć, to znaczy, że jest to idealny wybór dla Ciebie. Planując podróż można dorzucić do budżetu rodzinnego/kumpelskiego kilka setek i jest wyjazd na mega propsie. Laski szaleją, piwo się leje, noc nie ma końca, spanie w jedwabiu po porannym pawiu.

Polecam strony znane: http://www.booking.com

I te mniej znane: http://rental.lviv.ua/en

3. Hotele

Krótko, nie polecam. Wydamy hajsu jak lodu, a wystarczy poszukać apartamentu, jak chcemy drożej, albo dwójki/trójki w hostelu. No chyba, że mamy kilka stów naszykowanych na noc. Ja przynajmniej muszę na to jeszcze kilka lat poblogować.

Na koniec złota porada. Jeżeli planujecie podróż i możecie dowolnie wybrać termin to nie jedźcie w weekend majowy – przebicie cenowe jest co najmniej dwukrotne.

A Wy macie swoje ulubione miejsca? Piszcie.

 

Może zastanawiacie się jak do Lwowa dojechać?

Chcecie gdzieś wypić, zjeść?Sprawdźcie 10 knajp Lwowa, które odwiedzić trzeba i wybierzcie się w podróż po knajpach Lwowa

A może macie pytania bez odpowiedzi i szukacie lwowskiego podręcznika polskiego turysty?

Czytajcie, jedźcie, zachwycajcie się 🙂 Ta joj!

15690975962_144f04ddaa_h

  • Rockin Robin

    a można się dowiedzieć czegoś o samym autorze tekstów? 🙂

    • Oczywiście. Przystojny, inteligenty mężczyzna w wieku idealnym. Jakieś szczegóły?

      • Rockin Robin

        Tak, tak. Coś więcej o tym „wieku idealnym” poproszę. Bo jestem zainteresowana :p

  • Marcin Zawada

    Ja zawsze nocuję w Hotelu Lwów. Wybieram piętro niewyremontowane zawsze dostaję zniżkę. Fakt zapach jest specyficzny i wygląd pokoju przypomina trochę lata 80 no ale tak jak to zazwyczaj mówi mój kolega który lubi ekstremalne wycieczki „jest czysto”. Spałem również parę razy w Hotelu Arena (Cyrk). Tam jest strasznie! Część taksówkarzy nie wie że tam jest hotel. Dopłacasz za prysznic (nikomu nie polecam bród smród ubóstwo) pokoje w rozsypce no i broń boże nie ruszać ręcznika! Raz nie należy do najświeższych dwa można za niego zapłacić karę. Panie na recepcji to chyba emerytowane gimnastyczki z cyrku bardzo nie miłe (przynajmniej jak tam byłem). Jedyną atrakcją jest to że można zobaczyć jak cyrk się zjeżdża. Widok spacerującego słonia może pobudzić każdego.

    • Prawdziwy cyrk :/. Dzięki za opinię.

  • neraya

    Polecam hotel Prestige na ulicy Yaroslava Mudrogo. Bardzo miła i pomocna obsługa, wygodne pokoje i niskie ceny. Szkoda tylko, że Lwów trochę mnie rozczarował. Pojechałam szukać klimatu miasta o którym opowiadała mi Babcia – rodowita Lwowianka. Nie znalazłam :/ Może zwiedzanie podczas ich Wielkanocy to nie był najlepszy pomysł. Zupełnie nie potrafiłam się dogadać :/ Co jest istnym dramatem dla anglisty. Może innym razem, tym bardziej, że do Lwowa mam o rzut beretem. Pozdrawiam 🙂

    • Alexey Rybakov

      „Jak mi tam proponowano, żebym jechał do Lwowa, to odmawiałem ludziom, którzy byli tym zdziwieni, że jak ktoś się kochał w jakiejś niewieściej ożenił się z nią i żył z nią długo i szczęśliwie, a potem przychodzi ktoś obcy i ona już kocha tego innego i wychodzi za niego za mąż – to jaki sens dowiadywać się, jakie ma dzieci z tym innym i jak żyje. Wolę lepiej nie mieszać się i tam się nie pokazywać, aczkolwiek zawsze podkreślałem, że Lwów i cała okolica – to moja lokalna Ojczyzna.” – Stanisław Lem

      • Jedno z piękniejszych wyznań miłosnych.

        • Alexey Rybakov

          Jego książka „Wysoki Zamek” jest sama w sobie takie wyznanie.

          • nie można się nie zgodzić. Pozdrawiam lwowsko.

    • Dzięki za polecankę, trzeba spróbować. Niestety ten dawny, wymarzony klimat musimy coraz częściej starać się tworzyć sami. Stary, dobry Lwów ciągle żyje. Szukajmy go.

  • A żeby było Ukraińsko to polecam „Cossacks Hostel”. Na Teatralnej, 10 kroków od Rynku 🙂

    • Byłem, spałem i również polecam 🙂